Brother Cup 12-13 maja 2012r. Bydgoszcz – Myślęcinek

NASZE WYNIKI 2012

Pełnym składem ( z wyjątkiem kontuzjowanego Zorbusia) pognaliśmy do Myślęcinka k. Bydgoszczy, by po raz kolejny sprawdzić się na parcourach sędziego Nalle Janssona (Szwecja). Na tych zawodach debiutowali nasi nowi klubowicze: Kasia z Clipperem, Jola z Lilly, Ilona z Sushi oraz Marek z Inką. Gorąco gratulujemy im udanych startów – poradzili sobie znakomicie!

Torki zerówkowe do prostych nie należały – wymagały dobrego timingu i skupienia. Mimo to, parokrotnie krzyczeliśmy naszym debiutującym zawodnikom „Batmani niepokonani!”. Również naszym openowym parom wiwatowaliśmy podczas wręczania nagród. Agacie z Rosołkiem i Paulinie z Kopi udało się zdobyć kolejne łapki do wyższych klas startowych. Parokrotnie stawaliśmy też na pudle w klasyfikacjach openowych, a w Finale Elity reprezentowały nas Rossa i Kopi! Brawo!

Choć bydgoskie zawody nigdy nie rozpieszczają pogodowo – zawsze pada (do tego już przywykliśmy), to atmosfera Brother Cup’a rekompensuje te drobne niewygody. W tym roku dodatkowo organizatorzy zapewnili uczestnikom jeszcze większe emocje za sprawą nowego regulaminu zawodów. Tym razem do ostatecznego rozrachunku liczyły się wszystkie openowe biegi z dwóch dni! Stawka liderów zmieniała się z biegu na bieg. Startujący podchodzili do tablicy z wynikami i gorączkowo liczyli swoje punkty. Rywalizacja była gorąca, a torki openowe Pana Nalle bardzo ciekawe z licznymi nagłymi zwrotami, ale płynne zarazem. Stawką były nagrody ufundowane przez firmę Dingo oraz Brother. Nowością były biegi: Finał Pretendentów i Finał Elity ( tych którzy zdobyli najwięcej punktów podczas 2-dniowych zmagań). Ciekawe czy nowy regulamin zawodów na stałe zagości na bydgoskich zawodach?! Bydgopsiaki dziękujemy za kolejne perefkcyjne zawody!

Zaszufladkowano do kategorii zawody

Zawody agility w Łodzi 5-6.05.2012

Przy okazji Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych w Łodzi, 5 maja 2012 wystartowały w zawodach agility w klasie zero dwie pary z naszego klubu. Zawody obejmowały dwa przebiegi Agility zero (w tym jeden przebieg do klasyfikacji łącznej), jeden przebieg Jumping zero, oraz jeden jumping wspólny z klasą A1, którego wyników niestety nie podano.

Nasz klub reprezentowały: Ania z Exci, dla których był to debiut startowy (tylko w jumpingach). Start Ani był bardzo udany, w bardzo szybkim J0 popełniła jeden błąd, drugi bieg pobiegła bezbłędnie, oraz Kamila z Dyzem, którzy uzyskali njlepsze czasy we wszystkich biegach, wygrywając klasyfikację łączną klasy zero, oraz dodatkowy bieg Agility zero.

Oby tak dalej :)

Zaszufladkowano do kategorii zawody

Weekend treningowy w DCAC w Powsinie

W dniach 28-29.04.2012 DCAC, oraz Fundacja „Przyjaciel” zorganizowali dzień treningowy, oraz jednodniowe zawody treningowe w Powsinie. Nasz klub wystawił silną reprezentację. W sobotę w treningach brały udział Drink i Rossa. W zmaganiach zawodów treningowych BAT reprezentowany był:
- w klasie „zero” przez Ambrę Dyzia i Exci (wszystkie Large)
- w klasie „open” przez Kopi (Small), Rossa (Medium), oraz Drink i Zorba (Large)

Mimo, że zawody miały charakter treningowy, nikt na torze nie odpuszczał, a przy rozdaniu nagród siedmiokrotnie brzmiał okrzyk ” Batmani- niepokonani” :)

Impreza była wspaniale przygotwana przez organizatorów, nie możemy doczekać się oficjalnej, wrześniowej edycji.

  

Seminarium z Niną Bekasiewicz 21-22.04.2012

              

Udało się nam zaprosić Ninę Bekasiewicz – świetną trenerkę warszawskiego klubu Dog Chow Agility Club i światowej klasy zawodniczkę – by poprowadziła na naszym placu seminarium agility. I choć jak to w boolywoodzkim kinie bywa czasem słońce czasem deszcz, to było SUPER! Nina ułożyła dla nas bardzo ambitne sekwencje. Zarówno osoby początkujące jak i openowe miały niezłą zagwozdkę: „Jak ja mam to zrobić?”, „Jak tam zdążyć?” Nina zawsze miała na to odpowiedź, a kropkę nad „i” stawiała demonstrując „jak to ma wyglądać” biegając ze swoim Eytkiem. Piękne były te sekwencje obnażające braki w prowadzeniu, bo wiadomo zawsze można szybciej, ładniej, dokładniej, sprytniej! Dziękujemy, mamy nad czym pracować! A to po seminarium jest najważniejsze:) I ten paradoks: „Im trudniej mi coś przychodzi tym bardziej chcę trenować!” Nino apetyt nam rośnie w miarę biegania! Dziękujemy Ci za „mądre” ustawienia, jeszcze mądrzejsze rozwiązania i „zadania domowe”. Mamy nadzieję, że następnym razem pogoda będzie bardziej sprzyjająca. A my bardziej ZEN, IN & OUT i szybsi!

          

Kwalifikacje do MŚA 25-26.02.2012 Syców


             

Ponad 400 km drogi, 1 kapeć na autostradzie, 1 paczka precelków na drogę, 1 zniszczona klatka i jeden prawie zgubiony pies… 1 nadwyrężona noga… Ot bilansik naszej wyprawy do Sycowa. Niemniej… warto było! Nie tylko ze względu na zdobyte przez nas ( Agata z Rossą i Piotr z Zorbą) łapki do klasy A3, ale przede wszystkich ze względu na super-hiper-arcy ciekawe parcoury! Fajnie było mierzyć się na tych torkach ze swoimi słabościami i ścigać z najlepszymi (zjechała cała śmietanka agilitowa). Jechaliśmy z myślą, że pewnie zje nas stres i wykładzina, ale na szczęście nie było aż tak źle. Ślizgali się wszyscy:) A mały stresik jeszcze nikomu nie zaszkodził. Sukcesem jest, że nikomu z nas nie udało się zapomnieć kolejności biegu, zgubić w gąszczu przeszkód czy wywinąć orła przy zmianach. Uważam nasz wyjazd za udany. Jesteśmy dumni z naszych psów, że dawały radę naprawdę trudnym torkom i biegały w ładnym stylu. Każdy z nas wywiózł z Sycowa coś dla siebie: nowe pomysły na ćwiczenia, to co musimy jeszcze podszkolić, na co szczególnie nałożyć nacisk na treningach. Łapki, oceny doskonałe i dobre czasy są tylko przemiłym dodatkiem do tej przygody:)

Już czekamy na przyszły rok w Sycowie!

Klubowi Extreme Dog z Wrocławia i wszystkim pomocnikom bardzo dziękujemy za organizację tych zawodów ( było ekstra!).
Nina, Magda, Tomek dziękujemy za cenne wskazówki i miłe towarzystwo w niedoli siedzenia na trybunach!
Run For Fun i Daro Ewy dziękujemy za zdjęcia naszych psów i śmiech przy zapoznaniach z torem:)

             

Film z Sycowa

 

Zaszufladkowano do kategorii zawody

Otwarte Zawody Agility 18.02.2012 Skrzeszew

Jednym słowem szaleństwo. Jechać ok 5 godzin, przystąpić do 3 egzaminów (ok. 3 godziny), wracać do Gdańska znowu ok 5 godzin… W dodatku jechać samotnie… To nasze pierwsze zetknięcie z przeszkodami od czasu zimowego obozu z styczniu. Niestety z powodu śniegu, nie mieliśmy okazji ćwiczyć… Także przyjęłam podejście treningowe ( kto wie ile jeszcze śnieg będzie u nas leżał). Trening treningiem, ale jednak nasz debiut w A2. Te zawody pokazały mi, że nigdy ale to przenigdy nie można być pewnym swoich strefek… a już na pewno po takiej przerwie:) Skutkiem tego Rosół nie wywiózł ani jednej łapki… Nie przeszkodziło to jednak stanąć 2 razy na podium:)

Jestem zadowolona z mojej rudej, szczególnie wejścia z slalom, odwołanie od podpuch, ciasne skręty to był powód do uśmiechu! Torki sędziego nie powalały pomysłowością, za to były dość męczące dla przewodnika i psa. Opierały się na zasadzie: prosta, jakaś podpucha, prosta, ciasny skręt lub coś na bliskie prowadzenie, prosta, zakręt, prosta. Takie torki nie należą do moich ulubionych, choć cenię to, że są zwykle płynne. Jednak myślę, że wszystkiego trzeba próbować.

Dziękuję Fortowcom za zorganizowanie ekspresowych zawodów! Było sympatycznie! Miejscówka bardzo przyzwoita, szczególnie na zorganizowanie jakiegoś semi:) Polecam się na przyszłość, zawsze chętnie przyjadę!

Zaszufladkowano do kategorii zawody

Zimowy Obóz Agility Kierzbuń DCAC 23-28.01.2012

             

Wszędzie biało – jak okiem sięgnąć… Mróz taki, że kostnieją palce u nóg i rąk. Jednym słowem prawdziwa ZIMA! A my śmiało mkniemy na Warmię, by pobiegać z naszymi psami pod okiem Niny Bekasiewicz i Tomka Jakubowskiego. I nie żałujemy tych odmrożonych nosów i uszu – było warto! Teraz po powrocie z czystym sumieniem możemy powiedzieć : „Najlepszy obóz, na którym byliśmy!” Każdy trening inny, każdy wymagający, wszystkie w fajnej atmosferze. Chwile wolne z gitarą, śpiewem, tańcami, kominek, wieczory spędzone na rozmowach i śmiechach. Chce się tam wracać. Batmani pozytywnie naładowani energią i pomysłami do dalszych treningów.

Dog Chow Agility Club - po stokroć dzięki za odjazdowy obóz, było pięknie!

Obozowicze – uściski za atmosferę, a szczególne „misie” dla Kasi, Oli i Ewy:)

              

Krótki film z naszych zmagań w Kierzbuniu

 

Sylwestrowe Zawody Agility 30.12.2011 – 1.01.2012 Supraśl

Do tradycji agilitowej w Polsce należą Sylwestrowo – Noworoczne Zawody w Supraślu organizowane przez Klub Agility Fort z Warszawy. Oprócz samych zawodów odbywają się także seminaria prowadzone przez Magdę Ziółkowską i Tondę Grygara.

Na takiej imprezie nie mogło zabraknąć BATmanów. W tym roku wybrali się Kamila z Dyziem i Piotr z Zorbą. Dzielnie uczestniczyli w treningach pod surowym okiem Tondy, a następnie starali się sprostać jego i Tomasa Glabanzy torom na zawodach.

Dla Kamili i Dyzia był to wspaniały debiut w bardzo trudnych warunkach. Specyficzny hałas i pogłos panujący na hali sprawia trudność wielu doświadczonym psom. Do tego śliska, nieprzyjemna dla psich łap wykładzina, wymaga od czworonogów przyzwyczajonych do biegania po trawiastym podłożu, umiejętności dostosowania prędkości do nowych warunków. Ale co to dla naszego Dyźka? Ładnie prowadzony przez Kamilę pewnie pokonywał kolejne pułapki zastawione przez sędziów i… NIE SCHODZIŁ Z PODIUM!!!! Wymarzony debiut i wspaniały początek kariery i nowego 2012 roku!Roku Dyźka ;) 

Filmik z zawodów:

Zaszufladkowano do kategorii zawody

Seminarium z Magdą Ziółkowską 17-18.12.2011 Bydgoszcz

             

Przedświąteczny grudniowy weekend 17-18.12.2011 Ania i Agata wraz ze swoimi psami spędziły w gościnnym Myślęcinku na seminarium z Magdą Ziółkowską. Trenowanie na końskiej ujeżdżalni ma swoje plusy i minusy, a właściwie jeden minus – jest możliwość, że będzie potwornie zimno… Na szczęście kiedy w pobliżu jest Magda nie da się marznąc ( przynajmniej nie cały czas;P) nie tylko dlatego, że to gorąca babka:) ale przede wszystkim dzięki prowadzonym przez Magdę treningom! Tym razem również dała nam wycisk, za co jesteśmy jej niezmiernie wdzięczne. Ustawienia parcourów pomysłowe z pułapkami, w których na pierwsze podejście łapało się sporo par. No i magdowe „startuj razem z psem” dawało się czasem we znaki i trzeba było kombinować co i jak zrobić by nie skusić na 1, 2 lub 3 hopce… z 20:)

Mimo wpadek i wyprutych płuc – Bydgoskim seminariom krzyczymy Brawo!

Bydgopsiaki dzięki za możliwość trenowania z Wami i za pyszną gorącą grochówkę ratującą życie a naszym przyjaciołom z Łodzi (Run for Fun) dziękujemy za przemiłe towarzystwo i doping!

             

Seminarium z Tomkiem Jakubowskim 1-2.10.2011

             

W październiku po raz kolejny zaprosiliśmy Tomka Jakubowskiego – wspaniałego instruktora i zawodnika wysokiej klasy. I po raz kolejny nie zawiedliśmy się. Tomek ułożył dla nas bardzo ambitne plany treningów. Szczególny nacisk położył na doskonalenie zmian niemieckich, ciasne omijanie boczków oraz prawidłową pracę rąk podczas prowadzenia psa po torze. Tomek wycisnął z nas siódme poty. Z pewnością było jednak warto. Dzięki Tomek!!!
Zapraszamy częściej – MAMY ŚWIATŁO!!! ;)

Seminarium było również okazją do spotkania ze znajomymi agilitowcami z innych miast, a nasi kursanci po raz pierwszy mogli zmierzyć się z trudniejszymi sekwencjami i sprawdzić swoje umiejętności pod okiem innego szkoleniowca. Wspólnemu agilitowaniu towarzyszyły pyszności kulinarne. Podziękowania dla Ani za pyszne marchewkowe muffinki i Beatom za chlebek z syrem :*