Szkółka agility

Miło nam poinformować, że 7 listopada rozpoczynamy działalność klubowej szkółki agility. Więcej infortmacji na ten temat w zakładce kursy.

Najbliższy kurs agility rozpoczniemy wiosną 2016, tak szybko, jak pozwoli na to pogoda

SONY DSC

SONY DSC

Puchar Polski Agility znów w BAT

Finał Pucharu Polski odbył się tym razem na drugim krańcu Polski – w Katowicach. Wiele radości dały nam wyniki końcowe.

– w klasie small Ilona z Sushi zajęły 4 miejsce

– w klasie medium Jola z Lilly zajęły 2 miejsce

– w klasie large tak jak przed rokiem Puchar Polski Agility zdobył Zorba

Miesiąc temu nasz wielki Zorba został Mistrzem Polski Agility, więc w 2014 roku wygrał wszystkie krajowe tytuły w kategorii large. Najważniejsze jednak, że był to dla niego drugi, nieprzerwany sezon startów w openach. Oby kolejne lata były dla niego równie zdrowe.

PPA

“małe złoto” WIELKIEJ IMPREZY, czyli Rossa na Mistrzostwach Świata Agility

Podczas rozgrywanych w Luksemburgu Mistrzostw Świata Agility Reprezentacja Polski kategorii wzrostowej “medium” wygrała przebieg jumping open team. Całej drużynie bardzo gratulujemy. W skład tejże drużyny wchodziła także nasza klubowiczka: Agata z Rossą.

Jest to pierwszy złoty medal w historii startów Polski na Mistrzostw Świata Agility. Do końcowego sukcesu zabrakło niestety trochę precyzji w przebiegu agility team, ale mocno trzymamy kciuki, że za rok ta sama ekipa wygra obydwa przebiegi i sięgnie po pierwszy tytuł Mistrzowski Agility :)

Mamy Mistrza Polski !!!!

Podczas rozgrywanych w Radomiu Mistrzostwach Polski tytuł Mistrza Polski Klasy Large wywalczyli Zorba i Piotr. Po raz pierwszy w historii tytuł powędrował nad morze.DSC05504

Dwudniowe zawody obejmowały także imprezę Top Dog. W czasie dwudniowych zmagań nasi zawodnicy wielokrotnie stawali na podium. Kamila z Dyźkiem zajęli trzecie miejsce w klasyfikacji łącznej Top Dog, a Iwona z Sherry wygrały bieg jumping open Mistrzostw Polski. Zorba i Piotr zajęli trzecie miejsce w biegu agility open Top Dog, pierwsze miejsce w jumping open Mistrzostw Polski, trzecie miejsce w agility open Mistrzostw Polski i wywalczyli wspomniany wcześniej tytuł Mistrza Polski Agility 2014.

Mamy nadzieję, że to nie koniec tegorocznych sukcesów naszych klubowiczów :)

Zdrowie naszego “Mistrza”
DSC05500a

Baltic Open Agility 2014 Sopot

W dniach 23-24 sierpnia 2014 roku zorganizowaliśmy coroczne zawody przy Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Sopocie.
Odbyły się one po raz pierwszy w nowej formule, pod nazwą Baltic Open Agility
Do rywalizacji stanęło 129 par zawodniczych z 3 krajów, i dzięki temu BOA były największymi zawodami agility w 2014 roku w Polsce.
Torki nam przygotowało i nad przebiegami czuwało dwoje świetnych sędziów: Veronika Herendy z Węgier i Jan Egil Eide z Norwegii.
Tory były wymagające, a oryginalna formuła zawodów sprawiła, że rywalizacja była zacięta i ekscytująca.
Pogoda dopisała, chociaż trafiła się i burza i ulewa, na szczęście przelotnie 😉
Jesteśmy dumni z BATmanów, bo do finałów, rozgrywanych w niedzielę, zakwalifikowało się aż 7 naszych psów!
Były to:
• Sherry z Iwoną oraz Sushi i Lotka z Iloną w kategorii Small,
• Rossa z Agatą w kategorii Medium,
• Clipper z Kasią, Dyzio z Kamilą i Zorba z Piotrem w kategorii Large.
W pojedynczych biegach również bywało na podium czerwono od naszych koszulek, bo BATowi zawodnicy jak zwykle stawali na wysokości zadania.
A było o co walczyć, bo sponsorzy wsparli nas hojnie, i Ci najlepsi mieli problem ze spakowaniem wszystkich nagród ;).
Na parkurze, oprócz często spotykanych w agility ras, można było oglądać prawdziwe agilitowe unikaty, takie jak bokser, doberman, labrador, chichuahua a nawet mopsik.
Mamy nadzieję, że Baltic Open Agility na stałe wpiszą się do agilitowego kalendarza i za rok będą jeszcze liczniej obsadzone, pracujemy nad tym, by było jeszcze fajniej!
Dziękujemy sędziom, zawodnikom i sponsorom, i gorąco zapraszamy na kolejne Baltic Open Agility.
Do zobaczenia za rok w Sopocie!

 

Agility European Open 2014 Węgry

EO jest imprezą, na którą zjeżdżają najlepsi zawodnicy z całej Europy, ba nawet ze świata! Po raz drugi zjawili się i Batmani  by podziwiać najzwinniejsze teamy i sprawdzić się na tak wymagającej imprezie. Nasza para tollerków: Rossa i Drink dzielnie stawiała czoła węgierskim upałom i zawiłościom parkurów ustawianych przez sędziów: Veronikę Herendy (HU), Tamasa Traja (HU), Petera Feera (CH) i Rolliego Schilza (LUX). Ale od początku…

Do przejechania było ponad 1200 km i 4 kraje. Po 14 godzinach w samochodzie z ulgą stanęłyśmy na węgierskiej ziemi, a właściwie na “międzynarodowym węgierskim kempingu”. Trzeba przyznać, że Węgrowie stanęli na wysokości zadania i organizacyjnie dali radę! Jedyne czego nam brakowało to trybuny (szczególnie na finały) i cienia… Pod względem kondycyjnym były to dla nas bardzo ciężkie zawody. Ringi usytuowane w pełnym słońcu i my na nich niczym skwarki na patelni… Dech zapierało z emocji i duchoty.

W czwartek odbyły się treningi krajów,  rejestracja i kontrola weterynaryjna. Piątek stał pod znakiem biegów drużynowych. Niestety żadna z polskich drużyn nie zakwalifikowała się do finału. Niemniej pięknie było patrzeć na zmagania naszych i kibicować na biało-czerwono! W sobotę przyszła pora na biegi indywidualne. Polskę reprezentowało 22 teamy: 3 smalle, 5 mediumów i 14 largy. Walka o miejsca w finale była zacięta, gdyż z każdego biegu wchodziło  tylko 25 elek i po 15 esek i emek. A stawka zawodników była okazała: blisko 800 psów z 33 krajów! Ostatecznie do wielkiego finału udało się zakwalifikować: Monice i Chice, Agnieszcze i Toli, Beacie i Tess, Basi i Łacie, Oldze i Bravie, Romkowi i Evo oraz batowej Agacie i Rossie.

Jesteśmy bardzo dumne z naszych rudych piesków. Drink biegała pięknie, szybko i wielokrotnie zaskakiwała Anię pokonaniem trudnych sekwencji. Rossa natomiast zrobiła Agacie niespodziankę – stając na 3 miejscu podium w indywidualnym jumpingu zakwalifikowała się do finału. Cóż to były za emocje! I ten doping! Biało-czerwoni górą!

Afrykańskie klimaty, czyli Puchar Polski Agility 2014 Legnickie Pole

W 1294 roku pod Legnicą, chrześcijańskie rycerstwo starło się z mongolskim najeźdźcą, a 720 latpóżniej, w Legnickiem Polu,do całkiem pokojowych zmagań, stanęli dzielni agilitowcy i ich wspaniałe psy.
Nie mogło tam zabraknąć i BATmanów, więc nie zrażając się koniecznością pokonania 500km w jedną stronę, ruszyliśmy w dół mapy silną ekipą: Ania z Drinkiem, Ania z Exci, Gosia z Pepsi i Colą, Ilona z Sushi i Lotką, Iwona z Suri, Jola z Lilly, Kamila z Dyźkiem i Piotr z Zorbą i Niunią.
W tak licznym towarzystwie wyjazd musiał być udany, i to nie tylko z powodu emocji związanych
z zawodami, ale miłe były też wieczorki integracyjne na urokliwym kempingu.
Teren zawodów był bardzo przyjemny do biegania, organizacja sprawna, torki interesujące.
Niektórzy z nas pozdobywali „łapki” do następnego „A”, stawaliśmy też na miejscach podiumowych tych zawodów.
Ale to, co nam utkwiło w pamięci najbardziej, to afrykański, obezwładniający upał, który sprawił, że bieganie wymagało wiele wysiłku od ludzi i od psów, a każdy, kto mógł, szukał skrawka cienia.
Temperatura w cieniu oscylowała grubo powyżej 30*, a na nasłonecznionym parkurze musiała osiągać pod 40*, palące słońce wysysało siły ze wszystkiego, co żyło.
Tym większa była radość wszystkich z kurtyny wodnej, zamontowanej przez miejscową Straż Pożarną.
I ludzie i psy z przyjemnością korzystali z ochłody w tej tymczasowej „fontannie”.
Nie ma to, jak zawody latem!
Można pobiegać, poopalać się, i posiedzieć przy grillu do późnych godzin nocnych, rozmawiając (oczywiście) o psach…
Reasumując: fajnie było!

Czasem słońce, czasem deszcz, czyli II Zawody o Puchar Bursztynowego Psa, 21-22.06.2014

Oj, rzadko trafiają się BATmanom zawody blisko domu, przy których nie musimy się napracować, więc gdy się trafiły, nie chcieliśmy przepuścić takiej okazji i licznie stawiliśmy się w pięknym parku w Gdyni – Kolibkach na II Zawodach o Puchar Bursztynowego Psa.

I co tu mówić: działo się!

Sprawna organizacja, fajne nagrody, przyjemne okoliczności przyrody, a przede wszystkim ciasne, techniczne torki ustawiane przez przesympatycznego sędziego ze Szwecji, Nalle Janssona sprawiły, że było super!

Pogoda też nie pozwalała nam się nudzić, bo na przemian można było się opalać w promieniach czerwcowego słońca, lub porządnie zmoknąć w letnim deszczu.

Na starcie stawili się zarówno BAT-openowi wyjadacze, jak i nasze super zdolne zerówki.

Z psio-ludzkimi teamami z całej Polski rywalizowali: Kamila z Dyziem, Kasia z Cliperem, Basia z Frodo, Gosia z Pepsi i Colą, Magda z Zarko, Iwona z Suri, Piotr z Niunią, Jola z Lilly, Gosia z Laylą, Ania z Exci, Marek z Inką, Ania z Drinkiem i Ilona z Sushi i Lotką.

Na torze było jak w pogodzie, też zmiennie.

Były miejsca podiumowe, były dis-y, niektóre równie radosne i widowiskowe, jak biegi na czysto.

Trzy psiaki miały na tych zawodach swój debiut, bo Sushi i Frodo pierwszy raz biegały w A2, a Lotka zakończyła karierę w zerówkach i zaczęła bieganie w openach.

Bawiliśmy się świetnie, wiele razy mieliśmy okazję wołać zwycięzcom „BATmani-niepokonani!” , do domów zabraliśmy wygrane nagrody i i równie cenne wnioski na przyszłość z tego, co wyszło nie do końca.

Wszak sezon zawodów trwa i na pewno nasza BATmańska ekipa się jeszcze tu i ówdzie pojawi!

Foteczki dzięki uprzejmości Ali Matejuk i Justyny Uklei, dziękujemy!